Czy warto mówić komuś „będzie dobrze”?

Zazwyczaj, gdy ktoś nam opowiada o swoim problemie, albo po prostu mówi, że nie czuje się najlepiej, to mówimy „nie martw się, będzie dobrze”. Ale czy taki sposób pocieszania naprawdę pomaga?

Po pierwsze:

Nasza podświadomość nie rozumie zaprzeczeń. Co oznacza, że odbiera taki komunikat jako „martw się”, więc powoduje on jeszcze większe zmartwienie. To tak samo, jak powiedzieć komuś, żeby nie myślał o różowym słoniu… Sami wiecie, że od razu zaczynacie o nim myśleć.

Po drugie:

Na tym właśnie polegają stany obniżonego nastroju, że brakuje nam wiary, że będzie dobrze. W najlepszym razie wiemy o tym, że kiedyś będzie dobrze. Ale problem polega na tym, że właśnie w tym momencie tego nie czujemy. A może być też tak, że ani nie czujemy, ani nie wierzymy. W takim wypadku dlaczego mielibyśmy uwierzyć komuś innemu, tylko dlatego, że tak mówi?

Po trzecie:

To w ogóle nie chodzi o to, żeby na coś czekać i pocieszać się myślą, że coś nastąpi w przyszłości. Chodzi o to, żeby cieszyć się tym, co jest tu i teraz, niezależnie od okoliczności. To co było już nie istnieje, a to co będzie jeszcze nie istnieje. Liczy się więc tylko to, co tu i teraz. I nad tym trzeba pracować, żeby poczuć szczęście – tu i teraz.

będzie dobrze

Zacznij szukać pozytywów w tym, co dzieje się tu i teraz.

Jeśli naprawdę chcecie komuś pomóc, albo chcecie pomóc sobie osobiście, szukajcie pozytywnych punktów zaczepienia. Nawet jeśli w danym momencie nie wszystko dzieje się tak, jak byśmy sobie tego życzyli, to zawsze jest jeszcze całe mnóstwo innych rzeczy, z których możemy się cieszyć. Wszystko polega na tym, aby zacząć je dostrzegać.

Gdy czujesz się źle, to szukaj w teraźniejszości punktów zaczepienia, które są powodem do radości. Każdy jest w stanie coś znaleźć. Na przykład jeśli aktualnie nie układa ci się się na polu relacji partnerskich, to może masz satysfakcjonującą pracę, która może być źródłem szczęścia. Jeśli aktualnie praca jest źródłem frustracji, to może masz bliską osobę, która cię wspiera. Jeśli akurat nikogo nie ma obok, to może po prostu właśnie wyszło słońce, albo pokazał się kawałeczek błękitu na niebie. Możesz też ucieszyć się tym, jesteś zdrowy. A jeśli nawet nie jesteś teraz całkiem zdrowy, to uciesz się tym, że masz dwie ręce, dwie nogi, wzrok, słuch… A może po prostu w radio akurat leci ładna piosenka… Wyznacz sobie zadanie i znajdź, jakąś jedną pozytywną rzecz, a potem już będzie dużo łatwiej. Najważniejsze to znaleźć jakiś punkt startowy, od którego zaczniemy generować pozytywne myśli, a potem będzie juz z górki.

Wiem, że w trudnych chwilach to nie jest takie proste, bo czarna dziura potrafi wciągać. Wtedy widzimy tylko to, co jest złe. Ale szukajmy pozytywów, aby mieć jakąś kotwicę. Potem będzie już łatwiej. Gdy wyjdziesz na brzeg, to może się okazać, że przed sobą masz rajską wyspę 😉

Namaste!

 

2 myśli na temat “Czy warto mówić komuś „będzie dobrze”?

Dodaj komentarz